Grażyna Niemiec
Wywiad miesiąca: Grażyna Niemiec- Za każdym wiarygodnym wynikiem badania stoi wiedza, doświadczenie i odpowiedzialność człowieka.
W laboratorium medycznym to właśnie diagnosta laboratoryjny jest cichym filarem systemu ochrony zdrowia — osobą, od której precyzji zależą dalsze decyzje diagnostyczne i terapeutyczne.
W tym miesiącu oddajemy głos mgr Grażynie Niemiec — doświadczonemu Diagności Laboratoryjnemu i Kierownikowi Laboratorium Medycznego Lab-med. Specjalistka z 33-letnim stażem w laboratoryjnej diagnostyce medycznej, absolwentka Śląskiej Akademii Medycznej, od ponad ośmiu lat związana z naszym laboratorium. Na co dzień sprawuje nadzór nad pracowniami immunologii i serologii, dbając o najwyższą jakość procesów, rzetelność wyników oraz ciągły rozwój zespołu diagnostów.
W rozmowie opowiada o swojej drodze zawodowej, zmianach, jakie zaszły w diagnostyce na przestrzeni lat, znaczeniu doświadczenia i precyzji w pracy laboratoryjnej, a także o tym, jak równowaga między życiem zawodowym a prywatnym pomaga zachować uważność i pasję do wykonywanego zawodu.
Zapraszamy do lektury rozmowy z osobą, dla której jakość, odpowiedzialność i dbałość o każdy detal są nie tylko zawodowym standardem, ale codzienną filozofią pracy.
I. Praca w laboratorium i rola diagnosty
33 lata doświadczenia w zawodzie diagnosty to imponująca droga. Jak wyglądały Pani początki? Czy pamięta Pani moment, w którym poczuła Pani, że to jest „to miejsce”?
Do dziś trudno mi uwierzyć, że minęły już 33 lata — czas zleciał naprawdę szybko. Moja historia zaczęła się trochę przypadkiem. Nie dostałam się na kierunek, na który początkowo aplikowałam, więc „obraziłam się” na farmację i poszłam do szkoły analitycznej. I to właśnie tam po raz pierwszy zetknęłam się z pracą laboratoryjną. Bardzo szybko poczułam, że to jest coś, co naprawdę chcę robić.
Z perspektywy czasu mogę śmiało powiedzieć, że drugi raz podjęłabym tę samą decyzję.
Jak zmieniła się praca diagnosty od czasu, gdy zaczynała Pani swoją karierę?
To dosłownie dzień i noc — różnica jest ogromna.
Kiedyś pracowało się praktycznie wyłącznie na szkle wielorazowym: probówki, pipety, zlewki — wszystko trzeba było myć, dezynfekować i przygotowywać od nowa. Reakcje chemiczne obserwowało się „na żywo”: były barwne próby, kolory, odczynniki, mikroskop, wirówka. Każde badanie robiło się manualnie.
Dziś większość procesów wykonują analizatory, a wyniki widzimy na ekranie komputera. Nawet osad moczu, który kiedyś oceniało się ręcznie pod mikroskopem, aparat potrafi sfotografować i przedstawić w postaci serii zdjęć.
Zmienił się też sprzęt — pracujemy już na jednorazówkach, co minimalizuje ryzyko kontaminacji. Od momentu pobrania próbki aż po wynik korzystamy z jednorazowych materiałów.
Ale jedno pozostało niezmienne:
diagnosta nadal jest niezbędny.
Aparat sam się nie ustawi, nie skalibruje, nie zweryfikuje wyników. Codziennie trzeba go sprawdzać, serwisować, analizować kontrole i przede wszystkim — myśleć.
Czy jest jakaś historia lub wynik, który szczególnie zapadł Pani w pamięć?
Pamiętam sytuację z mojej pierwszej pracy. Przyszedł pacjent na badanie glukozy „w dobowej zbiórce moczu”. I rzeczywiście — przyniósł cztery pełne butelki po winie, wypełnione zbiórką. Wyglądało to… zaskakująco. Takie sytuacje się zdarzają i pamięta się je latami.
A zdarzyło się coś zabawnego? Coś, co w stresie jednak wywołało uśmiech?
Tak, na przykład pacjent, który wpadł zdyszany do laboratorium i zapytał:
„Czy robicie psa?”.
Odpowiedziałam, że takie badania wykonują laboratoria weterynaryjne.
Po chwili wyszło na jaw, że chodziło o PSA — antygen swoisty dla prostaty.
Ja zrozumiałam „psa”, on miał na myśli „PSA”. Uśmiech pojawił się po obu stronach.
Co, Pani zdaniem, pacjenci najczęściej mylnie zakładają na temat pracy laboratorium?
Myślę, że wiele osób nie zdaje sobie sprawy, jak intensywna psychicznie jest praca diagnosty.
Wydaje się, że „dziewczyna siedzi przy komputerze”.
Tymczasem każda próbka musi być:
- odpowiednio podpisana,
- właściwie wprowadzona do systemu,
- poprawnie przeanalizowana,
- zweryfikowana pod kątem zgodności,
- często opatrzona komentarzem.
Tu nie da się pracować „na pół gwizdka”.
To ciągła koncentracja — od pierwszej próbki do końca dnia.
Pacjenci także nie zawsze wiedzą, jak ogromne znaczenie mają badania laboratoryjne w diagnostyce. Lekarz i diagnosta to naczynia połączone — bez badań trudno postawić trafną diagnozę.
Coraz częściej też słyszymy, że „nie trzeba być na czczo”. A ja jestem ze starej szkoły — większość badań powinna być wykonywana po minimum 12 godzinach od ostatniego posiłku, bo żywność potrafi mocno zaburzać wyniki.
II. Zawód diagnosty dziś
Jak zmieniła się pozycja diagnosty w systemie ochrony zdrowia? Czy ten zawód jest dziś bardziej doceniany?
Szczerze? Nie czuję tego.
Diagności bywają pomijani — w mediach mówi się o lekarzach, pielęgniarkach, farmaceutach. O diagnostach prawie wcale.
Wyjątek był podczas COVID-19. Wtedy przypomniano sobie o nas, bo to my pobieraliśmy wymazy i krew na badanie poziomu przeciwciał , to my pracowaliśmy bez przerwy — nasze laboratorium nie zamknęło się ani na jeden dzień.
Ale gdy pandemia się skończyła… znów zrobiło się cicho.
Co doradziłaby Pani młodym diagnostom rozpoczynającym karierę?
Aby się nie zniechęcali.
Żeby pytali starszych kolegów — doświadczenia nie da się zastąpić żadnym podręcznikiem.
Widzę u nas młode dziewczyny, które są głodne wiedzy i to bardzo cenię. Ale są też osoby, które tuż po studiach myślą, że wiedzą wszystko. A w tym zawodzie uczy się całe życie.
III. Życie prywatne, pasje, równowaga
Jak Pani „resetuje się” po pracy?
Kiedyś dużo jeździłam w góry, szczególnie na narty biegowe. Dziś — mniej, ale nadal uwielbiam aktywność.
Bardzo dużo podróżuję. To nie są wyjazdy „siedzące”, tylko takie pełne ruchu i zwiedzania. To mnie najbardziej odświeża.
Jakie ma Pani plany lub marzenia na najbliższe lata — zawodowe lub prywatne?
Zawodowo — myślę, że jeszcze trochę popracuję.
A prywatnie? Chciałabym dalej podróżować, zwiedzać, odkrywać nowe miejsca. Kiedyś, gdy już przejdę na emeryturę, mam nadzieję, że zdrowie pozwoli mi cieszyć się aktywnym życiem jeszcze długo.
Praca w Lab-med
Precyzja, skupienie i doświadczenie w codziennej pracy laboratoryjnej. Każdy detal ma znaczenie, bo od jakości wykonanych badań zależy bezpieczeństwo i zdrowie pacjentów.
Mgr Grażyna Niemiec — Diagnosta Laboratoryjny i Kierownik Laboratorium Medycznego Lab-med. Specjalistka z 33-letnim doświadczeniem, dla której rzetelność, odpowiedzialność i pasja do diagnostyki są fundamentem codziennej pracy.
