Świadomość zdrowotna i fakty o boreliozie

Wywiad z mgr Magdaleną Miarą to opowieść o pasji do diagnostyki laboratoryjnej, odpowiedzialności i codziennej pracy, która – choć często niewidoczna – ma ogromny wpływ na zdrowie pacjentów.

 

 

Magdalena dzieli się swoim zawodowym doświadczeniem, opowiada o wymaganiach pracy diagnosty, kulisach funkcjonowania laboratorium oraz najczęstszych mitach dotyczących boreliozy i chorób odkleszczowych. Podkreśla, jak ważna jest profilaktyka, czujność wobec własnego zdrowia oraz świadome podejście do badań. To inspirująca rozmowa pokazująca, jak ogromne znaczenie mają specjaliści pracujący „za kulisami” systemu ochrony zdrowia.

🧪 O pasji i wyborze zawodu

Dlaczego zdecydowałaś się zostać diagnostką laboratoryjną?

Zawsze marzył mi się zawód medyczny. Jako małe dziecko chciałam zostać lekarką — takie marzenie ma chyba co drugie dziecko 😊

Czy to była Twoja wymarzona ścieżka od początku, czy raczej przypadek, który przerodził się w pasję?

To był przypadek. Chciałam dostać się na farmację, ale zabrakło mi kilku punktów. Z czasem przekonałam się już nie raz, że w życiu nic nie dzieje się bez przyczyny 😊
Dziś bardzo się cieszę, że tak wyszło — zawód diagnosty laboratoryjnego jest niezwykle ciekawy i daje ogromne możliwości rozwoju.

Co najbardziej fascynuje Cię w pracy w laboratorium?

To, że każdy dzień jest inny. Każdego dnia możemy spotkać się z nowym, interesującym przypadkiem.
Jesteśmy odpowiedzialni za powiadamianie lekarzy o wynikach krytycznych, więc można powiedzieć, że pośrednio przyczyniamy się do ratowania życia pacjentów.

Czy pamiętasz moment, kiedy pomyślałaś: „to jest zawód dla mnie”?

Doskonale pamiętam ten moment. To były praktyki na piątym roku studiów w szpitalu.
Weszłam wtedy do laboratorium, pozwolono mi pobrać krew od pacjenta i następnie ją przebadać na aparatach. Takich chwil się nie zapomina 😊

Jakie cechy – Twoim zdaniem – są najważniejsze u diagnosty laboratoryjnego?

Najważniejsza jest czujność – trzeba być uważnym, by niczego nie przeoczyć, prawidłowo ocenić, porównać i zwalidować wyniki pacjenta.
Drugą kluczową cechą jest dokładność – należy rzetelnie obchodzić się z pobraną próbką, przestrzegać zasad jej przechowywania i analizowania, tak aby pacjent otrzymał w pełni wiarygodny wynik.

🧫 O pracy w Lab-Med

Lab-Med to nie tylko badania, ale też kontakt z pacjentem. Czy często rozmawiacie z osobami, które przychodzą się badać?

Z pacjentami odwiedzającymi laboratorium rozmawiamy raczej rzadko, natomiast często zdarzają się konsultacje telefoniczne.
Jeśli coś w wynikach jest dla pacjenta niejasne, staram się wszystko wyjaśnić w możliwie prosty i zrozumiały sposób.

Czy czujesz, że Twoja praca ma realny wpływ na zdrowie i życie ludzi?

Na zdrowie – zdecydowanie tak. Bez wyników badań lekarze nie byliby w stanie postawić trafnej diagnozy.
Jeśli chodzi o życie – również. Zdarzają się wyniki krytyczne, które wymagają natychmiastowej reakcji i kontaktu z lekarzem, przychodnią lub bezpośrednio z pacjentem.
W takich chwilach wiem, że nasza praca naprawdę ma znaczenie.

🌿 O badaniach i świadomości zdrowotnej

Borelioza to choroba, która wciąż budzi wiele emocji. Jak często wykonujecie badania w jej kierunku?

Borelioza z Lyme – bo tak brzmi prawidłowa nazwa tej jednostki chorobowej – to wieloukładowa choroba wywołana przez krętki z rodzaju Borrelia, przenoszone przez kleszcze z rodzaju Ixodes.
Kleszcze można spotkać praktycznie wszędzie – w lesie, na łąkach, w parkach, a nawet w przydomowych ogródkach.

Dlatego badania w kierunku boreliozy są jednymi z najczęściej wykonywanych w naszej pracowni – praktycznie codziennie.
Współpracujemy z poradnią chorób zakaźnych, skąd trafia do nas większość zleceń, ale wielu pacjentów zleca też badania prywatnie.

 

Czy pacjenci coraz częściej badają się profilaktycznie, czy dopiero wtedy, gdy pojawiają się objawy?

W przypadku naszej pracowni badania mają sens głównie wtedy, gdy pojawiają się objawy lub minie odpowiedni czas od ekspozycji na patogen.
Nie znaczy to, że badania profilaktyczne są zbędne – wręcz przeciwnie, każdy powinien je wykonywać regularnie.

Jednak w przypadku chorób takich jak krztusiec, mycoplazma czy reumatoidalne zapalenie stawów, obecność objawów jest kluczowa, by wyniki miały wartość diagnostyczną.
W boreliozie, jeśli nie pojawi się rumień, a wiemy, że ukąsił nas kleszcz, należy odczekać minimum 4–5 tygodni, by zdążyły się wytworzyć przeciwciała – dopiero wtedy warto wykonać badanie.

Jakie mity o boreliozie spotykasz najczęściej?

Najczęściej powtarzają się trzy mity:

1️⃣ „Western-Blot jest lepszy od testu ELISA, bo jest droższy.”
To nieprawda. Zgodnie z wytycznymi Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych test ELISA wykonuje się jako pierwszy – jego zadaniem jest odrzucenie wyników ujemnych.
Dopiero wynik graniczny lub dodatni potwierdza się metodą Western-Blot. Jeśli wynik jest ujemny, można mieć pewność, że to nie borelioza.

2️⃣ „Rumień trzeba potwierdzić badaniem.”
Nie! Sam rumień wędrujący jest wystarczającym objawem choroby. Pojawia się niekoniecznie w miejscu ukłucia i wymaga natychmiastowego wdrożenia antybiotykoterapii – bez konieczności wykonywania testów.

3️⃣ „Warto zbadać kleszcza metodą PCR.”
To jeden z najbardziej kosztownych mitów. Metoda ta nie jest wiarygodna diagnostycznie i nie posiada walidacji.
Pozytywny wynik nie oznacza, że kleszcz zaraził człowieka, a negatywny – że nie doszło do zakażenia.
Badamy pacjenta, nie kleszcza. Po ukąszeniu wystarczy odczekać 4–5 tygodni i zbadać przeciwciała metodą ELISA.
Badanie kleszcza to strata czasu i pieniędzy – dlatego w naszym laboratorium go nie wykonujemy.

Czy zdarzają się sytuacje, które szczególnie zapadają Ci w pamięć?

Tak, i to właśnie te momenty dają największą satysfakcję.
Kiedy pacjent konsultuje się, jakie badania wykonać, prosi o wyjaśnienie wyników, a potem okazuje się, że diagnoza została szybko postawiona i wdrożono leczenie – wtedy w słuchawce słychać ulgę i słowo „dziękuję”.
To nadaje ogromny sens mojej pracy 😊

Dlaczego, Twoim zdaniem, wciąż wiele osób lekceważy temat kleszczy?

Trudno mi w to uwierzyć – w ostatnich latach temat chorób odkleszczowych jest bardzo nagłaśniany.
Liczba kleszczy drastycznie wzrosła, a materiały edukacyjne pojawiają się wszędzie: w Internecie, prasie, telewizji, przychodniach i placówkach medycznych, zwłaszcza w sezonie letnim i jesiennym.

Czy Polacy stają się bardziej świadomi zdrowotnie?

Zdecydowanie tak. Informacje o zdrowiu są dziś na wyciągnięcie ręki – często dosłownie w telefonie 😊
Niestety tempo życia, stres i brak czasu sprawiają, że wciąż odkładamy zdrowie „na później”, a potem może być już „za późno”.

Jak zachęciłabyś kogoś, kto waha się przed wykonaniem badań profilaktycznych?

Warto się zatrzymać i pomyśleć o sobie. Raz w roku zrobić sobie „przegląd” – bo praca nie ucieknie, pieniądze zdążymy zarobić, a zdrowie mamy tylko jedno.
Dbajmy o siebie – dla siebie i dla naszych bliskich.

Czy sama regularnie się badasz?

Tak, jestem dobrym przykładem 😊 Co roku wykonuję badania krwi, USG piersi, cytologię, a ze względu na historię rodzinną – także kontrolę znamion u dermatologa.

Co chciałabyś przekazać naszym czytelnikom na zakończenie?

Badajcie się regularnie – profilaktycznie, co roku i zawsze wtedy, gdy coś Was zaniepokoi.
Weryfikujcie informacje o badaniach – korzystajcie ze źródeł naukowych i rekomendacji towarzystw medycznych.

Dziękuję za czas poświęcony na przeczytanie tego wywiadu!

Koszyk

Pasek narzędzi ułatwień dostępu

Przewijanie do góry
Platforma zarządzania zgodami od Real Cookie Banner Call Now Button